Praktyczne i efektowne lampowentylatory

Światło, ciepło albo przyjemny chłód dzięki lampowentylatorom, czyli wentylatorom sufitowym

Coraz częściej zdajemy sobie sprawę jak ważna w naszym domu czy mieszkaniu jest odpowiednia wentylacja. Przez stosowane współcześnie okna i drzwi nasze mieszkania oraz domy są aż nazbyt szczelne. Brak przewiewu, ruchu powietrza i jego wymiany w ramach pomieszczeń, szybko doprowadzić może do zagrzybienia ścian i stałego, niekorzystnego dla nas utrzymywania się dużej wilgotności w pokojach, kuchniach i łazienkach. Unoszące się w powietrzu wolne rodniki grzybów oraz zawilgocenie – jak powszechnie wiadomo – nie są korzystne dla naszego zdrowia.

We współczesnych mieszkaniach i domach trudno obejść się po pierwsze bez nawiewników okiennych, czyli bez systemu świadomego rozszczelnienia okien, co pozwala na potrzebną dla naszego komfortu wymianę powietrza. Nawiewniki gwarantują stałą, całodobową dostawę świeżego powietrza, a przede wszystkim dostarczanie tlenu do pomieszczenia. Są rozwiązaniem tanim i ekologicznym, ponieważ nie pobierają energii do swego funkcjonowania, a także rozwiązaniem prostym, wygodnym, bardzo trwałym oraz nade wszystko wyjątkowo skutecznym. Nie emitują poza tym żadnego hałasu.

Z pewnością niebanalnymi urządzeniami z zakresu systemów wentylacji są także – cieszące się coraz większym zainteresowaniem – lampowentylatory sufitowe. Zdjęcie na początku artykułu to, wentylator sufitowy Joulin model Lindby, żródło https://www.lampy.pl/wentylator-sufitowy-joulin-oswietlany-dab.html

Są fantastycznym wynalazkiem typu 2w1. Dają użytkownikowi ogromne możliwości precyzyjnego dostosowania pracy urządzenia do preferencji konkretnego człowieka. Lampowentylatory – ujmując rzecz najbardziej syntetycznie – pełnią trzy funkcje:

  • wentylacji,
  • oświetlenia sufitowego,
  • ozdoby pomieszczenia.

Zapewniają efektownie wyglądające źródło światła, oświetlają pomieszczenie, a dodatkowo działają jak klasyczny wentylator, który pozwala nam przyjemnie schłodzić pomieszczenie w upalne dni. Z kolei w chłodne dni w pomieszczeniach, które ogrzewane są przy użyciu kominka, dzięki odwracalnemu obiegowi i zapewnieniu odpowiedniej cyrkulacji powietrza, w całym pomieszczeniu rozprowadzają równomiernie ciepło emitowane przez nasz kominek. Regulowana prędkość obrotów śmigła pozwala na uzyskanie w pomieszczeniu temperatury powietrza idealnej dla użytkownika. Poza tym, oszczędzamy miejsce na suficie bądź ścianie potrzebne na montaż lampy oraz wiatraka jako osobnych urządzeń. Musimy również wykonać mniejszą ilość podłączeń elektrycznych, albowiem w pomieszczeniu montujemy jedno urządzenie zamiast dwóch.

A dlaczego wentylator może chłodzić lub grzać w zależności od kierunku obrotu swoich łopatek?

Odpowiedź jest prosta.

Latem chłodniejsze powietrze w pokoju zawsze znajduje się przy samej podłodze. Aby je unieść do góry, gdzie znajduje się nasza twarz i większa część ciała, należy wymusić odpowiednią cyrkulację powietrza. Wentylator na suficie nawet na bardzo wolnym biegu będzie podnosić chłodne powietrze z podłogi do góry i rozprowadzać je po całym pomieszczeniu powodując odczucie chłodniejszego powietrza w całym pokoju. Jest to bardzo dobre rozwiązanie przed instalacją klimatyzacji, które może okazać się w zupełności wystarczające i jest zdecydowanie tańsze.

Zimą jest sytuacja odwrotna. Ciepłe nagrzane powietrze od grzejników, grzania podłogowego lub kominka szybko unosi się pod sufit i trzeba je stamtąd sprawnie rozprowadzić na całe pomieszczenie. Tą czynnością może wykonać ten sam wentylator sufitowy po zmianie kierunków obrotów w stosunku do pory letniej. Wentylator przyczyni się do szybkiego i równomiernego podniesienia temperatury w pokoju bez konieczności dużego zwiększania parametrów pracy grzejnika, co wiąże się z konkretnymi oszczędnościami.

Rodzaje wentylatorów sufitowych

Aktualnie na rynku można znaleźć bogatą ofertę lampowentylatorów o bardzo różnych formach, kształtach kloszy, kolorach, rozmaitej wielkości czy wysokości. Swobodnie więc jesteśmy w stanie dobrać nasz lampowentylator odpowiednio do stylizacji pomieszczenia – niezależnie czy jest to wystrój nowoczesny, czy bardziej tradycyjny. Każdy może znaleźć urządzenie najbardziej pasujące do jego mieszkania.

W lampowentylatorach swobodnie możemy stosować najbardziej ze wszystkich ekonomiczne i obecnie najbardziej poszukiwane żarówki LED-owe. Z reguły urządzenia sprzedawane są bez żarówek, z określoną maksymalną dopuszczalną mocą źródeł światła, które mogą być w nich zastosowane. Możemy więc sami -optymalnie do naszych potrzeb – dobrać potrzebną nam moc żarówki oraz barwę światła, która najbardziej nam się podoba – biel ciepłą (tę o tonie bardziej żółtawym) lub biel zimną (odbieraną jako jaskrawobiałą).

Lampowentylatory mogą być wyposażone w jedno źródło światła lub więcej – tak, jak typowa lampa sufitowa. Urządzenia z większą ilością kloszy i żarówek z reguły bardziej pasują do wnętrz dawnych czy tradycyjnych. Dodatkowo lampowentylatory pozwalają na regulację mocy światła, dzięki czemu – w zależności od potrzeb w danym momencie – możemy uzyskać w pomieszczeniu półmrok, pełne oświetlenie lub pośredni stopień oświetlenia pomiędzy tymi dwoma pierwszymi.

Wentylator – w zależności od modelu urządzenia – może mieć różną ilość skrzydeł, od trzech do pięciu, a nawet do sześciu. W niektórych typach lampowentylatorów istnieje możliwość schowania skrzydeł do wnętrza lampy, dzięki czemu w ogóle nie widać, że lampa jest również wentylatorem. Jako przykład takiego rozwiązania można przywołać chociażby bardzo ładny lampowentylator FANAWAY EVORA z pilotem, o średnicy całkowitej urządzenia 92 cm. Poniższe zdjęcia źródło: lampowentylatory.pl (https://lampowentylatory.pl/pl/p/Wentylator-FANAWAY-EVORA-z-pilotem%2C-sr.-92-cm/745)
W tym przypadku łopaty urządzenia zostały odpowiednio wyprofilowane w ten sposób, że całkowicie mieszczą się we wnętrzu lampowentylatora. Poza tym – co istotne – na skrzydłach wentylatora nie osadza się kurz, kiedy wentylator nie jest używany, a łopaty schowamy do wnętrza urządzenia.

Lampowentylatory mają kilka dostępnych prędkości obrotowych – najczęściej trzy (niską, średnią oraz wysoką), co pozawala precyzyjnie dobrać do naszych potrzeb jak chłodno czy ciepło ma być w pomieszczeniu. Tempo pracy silnika dla każdego z tych biegów zależy od konkretnego modelu urządzenia. Kupując lampowentylator możemy więc dobrać go pod kątem minimalnej oraz maksymalnej ilości obrów na minutę, co przekłada się bezpośrednio na ilość metrów sześciennych powietrza mieszanego w ciągu minuty przez to urządzenie. Powinno być to określone w specyfikacji technicznej nabywanego przez nas lampowentylatora.

Sterowanie lampowentylatorem jest możliwe na kilka sposobów – w zależności od wyboru użytkownika – za pomocą regulatora naściennego, pilota lub specjalnych łańcuszków, służących do regulowania oświetlenia oraz tempa pracy wiatraka. Z tego względu lampowentylatory sprzedawane są w wersji z pilotem lub bez niego. Istnieje również opcja sterowania urządzeniem w ramach systemu tzw. inteligentnego domu.

Bardzo szerokie możliwości lampowentylatorów wykorzystać naprawdę optymalnie będziemy w stanie stosując je przede wszystkim w salonie, gabinecie bądź naszej sypialni. W szczególności do takich pomieszczeń zostały one stworzone. Istotne, abyśmy dobrze dobrali nasz wentylator do wielkości pomieszczenia, tj. jego powierzchni, aby efekt pracy urządzenia był dla nas optymalny. Zbyt mały wentylator w ogromnym pomieszczeniu nie da nam zapewne oczekiwanego przez nas razultatu.

Lampowentylatory wyposażone są w silniki pracujące cicho. Ilość decybeli emitowanych przez konkretne urządzenie warto jednak sprawdzić w specyfikacji przed dokonaniem zakupu, by w pełni cieszyć się nowym wentylatorem.

Dobrze dobrany lampowentylator – jako urządzenie niezwykle praktyczne – może sprawić, że wiele dni mroźnych bądź upalnych okaże się dniami miłymi i przyjemnymi, a temperatura na zewnątrz domu lub mieszkania przestanie nam „spędzać sen z powiek”.




Jak zaoszczędzić dzięki miernikowi energii elektrycznej ZAMEL MEW-01?

W każdym domu jest zainstalowany licznik energii elektrycznej na podstawie którego rozliczamy się za prąd. 

Licznik ten (posiadający certyfikat MID – europejską dyrektywę dla przyrządów pomiarowych) – pozwala dostawcy energii elektrycznej na odczyt wielu parametrów i odpowiednie rozliczenie pobranego prądu w każdym miesiącu. Jednak interfejs graficzny tego miernika pozostawia wiele do życzenia i brak w nim możliwości podglądu danych na smartfonie.

Alternatywą jest użyteczny i prosty w obsłudze monitor energii elektrycznej taki jak model MEW-01 firmy Zamel (montaż miernika na filmie w dalszej części artykułu).

Rozdzielnia elektryczna z miernikiem energii MEW-01 Zamel

W artykule opiszę jak w prosty sposób zamontowałem miernik energii elektrycznej MEW-01 Zamel w domu i jakie użyteczne dane można z niego wyświetlić na smartfonie.

Czy warto wiedzieć ile zużywamy prądu w domu?

Odpowiedź  jest oczywista…

Tak. 

Ta wiedza pozwoli Ci ograniczyć miesięczne rachunki za prąd.

Na początek warto zwrócić uwagę, że monitor energii MEW-01 firmy Zamel pozwala na obserwację poboru energii elektrycznej nie tylko w postaci liczb, ale także za pomocą różnych wykresów prezentowanych na Twoim smartfonie.

Uwaga: W dalszej części artykułu będę pokazywać wiele ekranów z mojego smartfona. Będą one przedstawiały dane zebrane po paru dniach pracy w moim domu. Napisy na zrzutach ekranowych są w języku angielskim ze względu na język angielski, który mam ustawiony w telefonie. Jeśli system operacyjny byłby w języku polskim (dotyczy systemów iOS i Android) to aplikacja będzie także w języku polskim.

Według mnie, najlepszym sposobem przedstawienia wielu zmiennych parametrów, czyli ilości energii, jaką zużywasz w każdym dniu, tygodniu czy miesiącu jest przedstawienie jej w postaci graficznej na różnych wykresach, które można także wyeksportować do Excela.

Patrząc na wykresy generowane przez MEW-01, już na pierwszy rzut oka zauważysz kilka rzeczy, które przeanalizuję na moim przykładzie. Taka szybka analiza pozwoli na wprowadzenie pewnych optymalizacji, a w rezultacie zmniejszenie kosztów za prąd elektryczny.

Cykl dniowy (tutaj zakres 2,5 dnia, z rozdzielczością około 1 godz)

Dwutygodniowy przebieg zużycia energii elektrycznej

1) Zauważyłem (zobacz wykres powyżej z miernika MEW-01), że przebiegi poboru energii cyklicznie się stabilizują. Te ustabilizowania  pojawiają się w nocy jednak nadal są dość wysokie. Średnio wynoszą 0.2 kWh. Przeliczając ten wynik na waty dowiemy się , że podczas snu w każdej godzinie gdzieś jest zużywane 200 W energii.

Wiesz co to znaczy? 

Oznacza to, że nawet podczas nocy sporo urządzeń w domu wciąż pobiera energię! Odnosi się to do tak zwanego trybu “Stand-by”, który jest standardem w takich urządzeniach jak telewizor, komputer, wzmacniacz, DVD player, konsola, radio itp. Udział w wykorzystaniu prądu mają również urządzenia, które pracują non stop: Wifi, router, stacja inteligentnego domu, media player/serwer czy lodówka, jednak tych urządzeń nie będziesz wyłączać w nocy.

Wniosek: zamiast zostawiać urządzenia w trybie “Stand-by” wyłącz je. 

Rezultaty: Zobacz na powyższe przebiegi nocne (23 wieczorem – 6 rano) dla kilku dni. Jeden z nich (ten ostatni po prawej) pokazuje noc, kiedy odłączyłem zasilanie od urządzeń, które normalnie przechodzą w stan gotowości “Stand-by”. Po całkowitym wyłączeniu TV, komputera, dekodera, odtwarzacza, konsoli, serwera średnia moc pobierana wyniosła 0,1 kWh, a więc o połowę mniej!!!

Według Ciebie to dużo czy mało?

Poniższe proste wyliczenie, pokaże Ci realne oszczędności.

Zaoszczędzony 0,1 kWh to 100 W w ciągu każdej godziny. Przyjmę mniej optymistyczną wersję, że będzie to 80 W. Nocnych godzin jest około 6, czyli 80W * 6 = 480 W.  480 W to odpowiednik normalnej żarówki 80 W palącej się przez całą noc !

A ile to mocy pobieranej w kWh w całym roku?

0,08 kWh * 6 * 365 = 175,2 kWh w ciągu całego roku, a przyjmując, że 1 kWh kosztuje mniej więcej 0,55 PLN, mamy

Około 100 PLN za rok za tryb stand-by

A więc prawie 1000 PLN po 10 latach za tryb stand-by !!

A to już robi wrażenie, prawda?

Pozostaje pytanie, czy łatwo jest wyłączyć urządzenia tak, aby w ogóle nie pobierały prądu i czy nie będzie to dla Ciebie męczące, gdy następnego dnia usiądziesz wygodnie na kanapie z pilotem w ręku i nie będziesz w stanie włączyć np. telewizora (bo nie będzie reagował na sygnał pilota).

Rozważenie tej kwestii pozostawiam Tobie….

2) Piki na wykresie szybko wyjaśnię. Znaczne i krótkotrwałe wzrosty poboru mocy to okresy gotowania wody w czajniku o mocy 2 kW lub odkurzacza (1.7 kW) oraz pracy pralki ze zmywarką i lodówką, co skumulowane razem daje takie wysokie piki na wykresie zauważalne już przy rozkładzie godzinowym (zdjęcie poniżej).

Wysokie krótkotrwałe wzrosty wykorzystania energii – „piki”

3) Przeanalizuję, teraz kiedy wzrasta moc pobierana w ciągu dnia lub tygodnia. Czy są to duże wzrosty i czy utrzymują się na wysokim poziomie? Czy jest w ich występowaniu jakaś regularność? 

Cykliczne zapotrzebowanie mocy w dzień i noc – lipiec

Cykliczne zapotrzebowanie mocy w dzień i noc – sierpień

Z  powyższych wykresów widać, że każdego dnia roboczego w okresie letnim od godz: 7 rano do godz 23 następuje większe zapotrzebowanie na energię elektryczną (górne części wykresu). 

Wniosek: znając czas największego zapotrzebowania na energię elektryczną należy zweryfikować czy nie będzie opłacalne posiadanie różnych taryf energetycznych.

Rezultaty: dziś mam umowę na taryfę G11 – “Komfortową”, która ma stałą cenę za 1 kWh przez całą dobę w każdym dniu tygodnia.

Na podstawie powyższych wykresów rejestrujących faktyczną pobieraną energię elektryczną  przez całe gospodarstwo domowe, widać, że jest ona wyraźnie zróżnicowana i można rozpatrzeć zmianę na dwie różne taryfy energetyczne.

4) Kolejną różnicą, którą widać na każdym z wykresów miernika MEW-01 to nierównomierność obciążenia faz. Kolory w każdym słupku na wykresie obrazują ilość energii jaka została zużyta przez poszczególne fazy. 

Widać, że faza 1 (na wykresach kolor niebieski) zajmuje znacznie więcej całościowego udziału zużycia energii niż dwie pozostałe fazy (fiolet i pomarańcz). A różnice te są głównie zauważalne na specjalnym wykresie kołowym konsumpcji faz (zdjęcie poniżej).

Udział faz

Wniosek: Niestety moja instalacja elektryczna położona przez dewelopera nie należy do najlepszych :-). Najbardziej energochłonne urządzenia są podłączone do fazy 1. Oznacza to, że prąd jaki jest pobierany przez fazę 1 jest znacznie większy niż przez pozostałe fazy i może dojść do zadziałania wyłącznika nadmiarowo-prądowego (eski). U mnie na szczęście eska jeszcze nie zadziałała, ale to wcale nie oznacza, że przewody się nie grzeją z przeciążenia fazy 1.

Dzięki temu, że graficznie widzę udział fazy 1 zmierzonej przez miernik MEW-01 wniosek nasuwa się jeden. Nie mogę podłączać więcej nowych energochłonnych odbiorników do fazy 1. Muszę pomyśleć jak przepiąć niektóre urządzenia z fazy 1 na inne celem zmniejszenia obciążenia fazy 1.


Jak widzisz warto jest wiedzieć ile energii elektrycznej zużywasz i przeprowadzić taką prostą analizę. Ja dopóki nie miałem na stałe podłączonego własnego miernika energii jak ten Zamel MEW-01 nie zdawałem sobie sprawy, że:

  • tak dużo energii w roku jest pochłaniane przez urządzenia teoretycznie “wyłączone”,
  • moja faza 1 jest tak mocno obciążona, 
  • taryfa G11 nie jest idealna dla sposobu, w jaki zużywam prąd w gospodarstwie.

Montaż miernika 

Cały proces montażu nagrałem i udostępniam poniżej

Montaż miernika energii Zamel MEW-01

Miernik energii MEW-01 firmy Zamel wymaga osadzenia go na szynie DIN w rozdzielni elektrycznej domu i podłączeniu zaledwie kilku przewodów zasilania i pomiarowych. 

Miernik energii MEW-01 Zamel

Ma on możliwość pomiaru zarówno 3 faz, jak i 1 fazy jeśli rozdzielnia obsługuje tylko jedną fazę. 

Do mojego miernika MEW-01 podałem napięcie w sposób bezpieczny z zabezpieczenia różnicowo i nadmiarowo-prądowego. Sam miernik jest wyposażony w 3 przekładniki prądowe, które zamontowałem bezinwazyjnie na przewodach zasilających całą rozdzielnicę, tak aby pomiar prądu był globalny.

Przekładnik prądowy

Po zakończonym fizycznym montażu miernika MEW-01 pozostaje zainstalować odpowiednią aplikację o nazwie Supla. https://www.supla.org/pl/

Supla to projekt rozwijany na zasadach “open source” – otwartego oprogramowania i otwartego sprzętu do sterowania wyposażeniem domu lub firmy z wykorzystaniem sieci LAN oraz WiFi. 

Firma Zamel, producent omawianego miernika energii MEW-01, dołączyła do projektu Supla już w 2016 co oznacza, że jeśli masz już jakieś inne urządzenia zarządzane z systemu Supla, z powodzeniem dodasz do nich i ten miernik energii.

Innym systemem zarządzania inteligentnymi urządzeniami w domu jest aplikacja ExtaLife, która pozwala na sterowanie opisywanym w poprzednim artykule wyłącznikiem światła ROP-21

oraz głowicą termostatyczną RGT-01.

Jestem przekonany, że firma Zamel umożliwi w niedalekiej przyszłości obsługę swoich urządzeń z obu systemów co pozwoli sterować wieloma urządzeniami z dowolnego miejsca na świecie niezależnie od posiadanego systemu.

W załączonej instrukcji montażowej do miernika zostały szczegółowo opisane kroki, jakie należy wykonać, aby dodać miernik energii do chmury Supla i uruchomić aplikację z miernikiem na smartfonie. 

Co mierzy miernik MEW-01? 

Oprócz opisanych wykresów aplikacja na smartfon pozwala odczytywać wiele wielkości fizycznych mierzonego prądu. Wielkości te pojawią się automatycznie w języku polskim jeśli język polski będzie wybrany jako język podstawowy obsługi twojego smartfona.

Na pierwszym ekranie (poniżej) z listą urządzeń jest widoczna zsumowana całkowita moc pobierana przez gospodarstwo domowe od momentu instalacji miernika.

Ekran główny urządzeń widocznych przez system Supla, tu widget miernika

Na drugim ekranie pojawiają się szczegółowe parametry takie jak (na zdjęciu poniżej paramatery z mojego miernika MEW-01):

1) Parametry wspólne dla wszystkich faz:

Zużyta energia czynna od chwili montażu miernika (Forward active energy) 120,69561 kWh

Zużyta energia czynna w tym miesiącu (Consumption in the current month) 120.70 kWh

Koszt energii bieżącego miesiąca (The cost in the current month) 78,45 PLN

Całkowity koszt energii od montażu miernika (Total cost) 78,45 PLN  

Ostatnie dwa parametry są szacunkowymi kosztami na podstawie podanej wartości jednego 1kWh w serwisie Supla https://www.supla.org/pl/. Zamel zamierza w przyszłości poprawić dokładność obliczania kosztów energii poprzez umożliwienie wprowadzenia w systemie paru stref energetycznych.

Parametry wspólne i indywidualne dla każdej z faz

2) Parametry indywidualne dla każdej z faz to (dane przykładowe): 

  • Częstotliwość (Frequency) 50,00 Hz
  • Napięcie (Voltage) 240,58 V
  • Natężenie (Current) 1,04 A
  • Moc czynna (Active Power) 166,13 W
  • Moc bierna (Reactive Power) 5,35 Var
  • Moc pozorna (Apparent Power) 200,78 VA
  • Współczynnik mocy (Power Factor) 0,73 rad
  • Kąt fazowy (Phase angle) 6,60 stopnie
  • Moc czynna pobrana (Forward active Energy) 83,95 kWh
  • Moc czynna zwrócona (Reverse active Energy) 0,00 kWh
  • Moc bierna pobrana (Forward reactive Energy) 0,80 kVarh
  • Moc bierna zwrócona (Reverse reactive Energy) 8,71 kVarh

Jeśli ilość i znaczenie powyższych parametrów przyprawia Cię  o zawrót głowy to gorąco polecam tłumaczenie Radka z portalu “Elektryka dla każdego” https://elektrykadlakazdego.pl/ , który w sposób bardzo przystępny z porównaniem do piwa i pianki na wierzchu kufla tłumaczy znaczenie różnych rodzajów energii :-).  https://elektrykadlakazdego.pl/moc-czynna-1/

Podsumowanie

Szybkie zainstalowanie miernika energii takiego jak Zamel MEW-01 (tak jak w moim przypadku) od razu pozwoli ci na zorientowanie się ile i w jakich okolicznościach zużywasz energię elektryczną w swoim domu

Wiedza taka uzyskana po odczytaniu wykresów pozwoli Ci na odpowiednie działania i obniżenie kosztów miesięcznych za wykorzystany prąd elektryczny.

Oczywiście innym sposobem obniżenia kosztów jest produkcja prądu elektrycznego we własnym zakresie przez fotowoltaiczne panele słoneczne, o czym pisałem w artykule: “Jak panele słoneczne pomogą w zmniejszeniu rachunków za prąd?”

Mam nadzieję, że przedstawione sposoby analizy wykresów będą dla ciebie przydatne i przyniosą oszczędności w Twoim domu.

Podziel się swoimi uwagami i tym jaki plan energetyczny jest najlepszy dla ciebie.




Sterowanie kaloryferem bez zakupu centralki czy to jest możliwe?

Po opublikowaniu artykułu “Jak oszczędzić z pomocą inteligentnego ogrzewania w zwykłych kaloryferach?” otrzymałem wiele zapytań o to, czy istnieje tanie i proste rozwiązanie do sterowania kaloryferem, bez kupna centralki.

Okazuje się, że istnieje.

Aby Ci przybliżyć takie rozwiązanie, zamontowałem u siebie na kaloryferze i przebadałem autonomiczny nowoczesny termostat Zamel RGT-01. Ze swoimi pierwszymi spostrzeżeniami i ogólnym opisem działania urządzenia dzielę się z Tobą w tym artykule i na poniższym filmie 🙂

Głowica termostatyczna – Zamel RGT-01

Firma Zamel, która na polskim rynku istnieje od 30 lat i znana jest z produkcji urządzeń elektrotechnicznych w tym inteligentnego oświetlenia LED LEDIX, zdalnego systemu sterowania  EXTA FREE w 2016 roku postanowiła wejść na rynek urządzeń inteligentnego domu, tworząc linię EXTA LIFE.

Jednym z jej produktów jest termostat, a dokładniej elektroniczna głowica termostatyczna Zamel RGT-01, która może pracować niezależnie (autonomicznie).

Głowica RGT-01 firmy Zamel
Głowica Zamel RGT-01

Głowica Zamel RGT-01 na kaloryferze
Głowica Zamel RGT-01 na kaloryferze

Istotne jest tu słowo “może” gdyż jeśli w przyszłości będziemy chcieli rozbudować swój system o kolejne produkty linii EXTA LIFE lub umożliwić sterowanie pracą kaloryfera zdalnie, to istnieje możliwość podłączenia głowicy do modułu nadrzędnego (EFC-01) – kontrolera EXTA LIFE. Jednak w tym artykule nie będę się zajmował tym rozbudowanym przypadkiem, tylko pokaże jak szybko można uruchomić głowicę RGT-01. Pełną dokumentację wraz z parametrami technicznymi, znajdziesz pod adresem producenta https://zamel.com/pl-PL/produkty/exta-life-inteligentny-dom/odbiorniki/rgt01

Głowica firmy Zamel jest wielkości pięści, z dużym czytelnym wyświetlaczem ciekłokrystalicznym i kilkoma przyciskami wokół niego. Dzięki temu interfejsowi możliwe jest ustawianie wielu parametrów pracy głowicy, w tym zadanej temperatury i harmonogramów pracy.

Duży, czytelny wyświetlacz podczas pracy pokazuje wiele informacji w tym między innymi temperaturę powietrza pokoju, dzięki wbudowanemu czujnikowi temperatury, harmonogramy, stan urządzenie itd.

Wyświetlacz głowicy RGT-01 firmy Zamel
Wyświetlacz głowicy Zamel RGT-01

Co należy zrobić, aby uruchomić głowicę

Producent sprzedaje urządzenie, które jest od razu po kalibracji gotowe do pracy, co jest bardzo cenną cechą w dzisiejszych czasach. Po odkręceniu starej głowicy kaloryfera i wkręceniu nowej oraz wyjęciu plastikowej taśmy – zabezpieczenia baterii przed rozładowaniem podczas składowania, urządzenie jest gotowe do pracy.

Pierwsza rzecz, jaką głowica wykona jest auto kalibracja, aby poznać zakres pracy trzpienia w Twoim zaworze. Wszystkie problemy, jakie mogłaby napotkać podczas tej czynności są zgłaszane na wyświetlaczu. Po zaliczeniu procesu kalibracji, urządzenie już zaczyna regulować temperaturę w pokoju.

Aby sprawdzić, jaka jest nastawa dla zadanej temperatury w trybie manualnym (domyślny tryb nowego urządzenia) należy nacisnąć przycisk o oznaczeniu P i za pomocą przycisków plus/minus ustawić zadaną temperaturę. Zatwierdzamy wybór przez ponowne naciśnięcie przycisku P.

I to już wszystko, co jest wymagane, aby głowica Zamel RGT-01 utrzymywała temperaturę w pokoju.

Niewiele, prawda?

Praca według harmonogramu

Na wyświetlaczu możesz przeglądać naprawdę wiele ekranów menu i nastaw, które są szczegółowo opisane w załączonej do urządzenia dokumentacji. Ich opis tu pominę, nie mniej jednak warto wspomnieć m.in.: o nastawie, określającej siłę, z jaką silnik zaworu będzie używać do przesuwania trzpienia zaworu, nastawie histerezy, czy szczegółowej nastawie harmonogramów.

Harmonogramy są drugim sposobem pracy urządzenia. W stosunku do opisanego powyżej trybu manualnego. Harmonogramy określają temperaturę  dla każdego dnia tygodnia z osobna z rozdzielczością co 30 minut. Praca z harmonogramem wymagać będzie większej wprawy w poruszaniu się po menu głowicy i  ustawienia aktualnego czasu.

Nastawa harmonogramu bezpośrednio na głowicy
Nastawa harmonogramu bezpośrednio na głowicy Zamel RGT-01

Dodam tylko, że bardzo pozytywne wrażenie  wywołał na mnie fakt, że do pracy z harmonogramami jest wykorzystywany interfejs graficzny wyświetlacza LCD ułatwiający określenie godzin pracy harmonogramu za pomocą dużej tarczy zegara.

Niektóre dodatkowe funkcje głowicy

Kolejną funkcją, która mi osobiście się bardzo spodobała, jest ręczna opcja natychmiastowego wyłączenia grzania w sytuacji otwarcia okna. Wystarczy po otwarciu okna nacisnąć jednocześnie przycisk plusa i minusa przez 5 sekund, aby ją uruchomić.

Po jej aktywacji kaloryfer zostanie wyłączony na maksymalny czas 30 minut albo do momentu naciśnięcia dowolnego przycisku na obudowie.

Nawiązując do jednego z moich poprzednich artykułów „Jak oszczędzić z pomocą inteligentnego ogrzewania w zwykłych kaloryferach?” wyłączanie grzejnika na czas wietrzenia pomieszczenia jest bardzo istotną sprawą dla naszego budżetu i ekonomii. W związku z tym jestem zadowolony, że producent już dziś daje możliwość wyłączenia grzania przez interfejs urządzenia i mam nadzieję, że w przyszłości urządzenie samo rozpozna otwarcie okna.

Podsumowanie

Termostat Zamel RGT-01 kosztuje około 300 PLN i pozwala na zaawansowane sterowanie pracą grzejnika (kaloryfera). Może zostać dodany do szerszego systemu sterowania w przyszłości.

W wersji minimalistycznej — otrzymujemy autonomiczne zaawansowane urządzenie, które jest łatwe w obsłudze,a jednocześnie oferuje dużą ilość rozbudowanych ustawień dla zaawansowanych użytkowników.

A co najważniejsze po wyjęciu z pudełka można go zacząć używać już po kilku minutach prostego montażu i jednej nastawy – temperatury zadanej.

Jeśli masz dodatkowe pytania, zapraszam do napisania komentarza.

Łukasz Gawryjołek




Jak panele słoneczne pomogą w zmniejszeniu rachunków za prąd?

Chciałbym się podzielić z Tobą moimi przemyśleniami na ostatnio modny i stale zwiększający popularność temat – systemy fotowoltaiczne popularnie nazywane panelami słonecznymi.

Spotykasz się z tą nazwą pierwszy raz?

Mówiąc innymi słowami chodzi o produkcję prądu elektrycznego we własnym zakresie przez panele słoneczne umieszczone np. na dachu.

Panele fotowoltaiczne montowane na dachu domu (zdjęcie od Zielona Energia)
Panele fotowoltaiczne montowane na dachu domu (zdjęcie od Zielona Energia)

Podzielę się z Tobą danymi jakie ja otrzymałem po wyliczeniu prognozy opłacalności zainwestowania w taki system z uwzględnieniem faktycznych miesięcznych kosztów. Obliczenia pokazują koszty, zwrot całej inwestycji i zostały przeprowadzone przez firmę zajmującą się projektowaniem i instalacją systemów fotowoltaicznych – Zielona Energia.

O tym, że jest to rozwiązanie ekologiczne nie trzeba cię chyba przekonywać?

Panele zainstalowane na moim dachu miałyby całkowitą powierzchnię 23 m² i produkowałyby prąd elektryczny dzięki słońcu.

Zaproponowane rozwiązanie

Oczywiście produkcja prądu elektrycznego jest ściśle uzależniona od ilości słońca, jakie pada na panele słoneczne. Dlatego też w nocy i podczas deszczu lub bardzo pochmurnych dni prąd nie będzie produkowany. Największa produkcja ma miejsce w sezonie letnim o ile nachylenie paneli do padających promieni słonecznych sprawia, że przez cały dzień są oświetlone. Z tych powodów mówiąc o ilości wyprodukowanego prądu operuje się pojęciem kWh na rok.

Panele fotowoltaiczne (zdjęcie od Zielona Energia)
Panele fotowoltaiczne (zdjęcie od Zielona Energia)

W moim przypadku obliczenia uwzględniają położenie w środkowej Polsce i nachylenie dachu zwróconego na południowy wschód. W takich warunkach panele o powierzchni 23 m² będą w stanie wyprodukować 4100 kWh rocznie.

Moje obecne zapotrzebowanie

Jeśli porównam to z kilkoma ostatnimi rozliczeniami z dostawy energii elektrycznej, która w moim przypadku jest w granicach 280 kWh na miesiąc, to szybko obliczysz, że w ciągu roku zużywam 12 * 280 = 3360 kWh i płacę 2200 PLN/rok. Jak widać energie jaką moje gospodarstwo zużywa na funkcjonowanie w ciągu całego roku mogę wyprodukować korzystając z własnych paneli słonecznych. 🙂

Wynik ten jest bardzo obiecujący i oznacza, że gdybym mógł całą energię wyprodukowaną przez panele zmagazynować u siebie w domu tak, aby móc z niej korzystać w nocy i w okresie zimowym to nie musialbym pobierać energii od mojego dystrybutora np. spółki PGE. Niestety takiej możliwości nie mam i aż trudno sobie wyobrazić ile akumulatorów potrzeba do zmagazynowania takiej energii. Aby zobrazować skalę, autem elektrycznym z kilkoma akumulatorami (waga akumulatorów kilkaset kilogramów) możemy jechać zaledwie kilka godzin. Aż trudno sobie wyobrazić ile akumulatorów należałoby zainstalować aby zmagazynować wyprodukowaną energię latem by nią zasilać dom w trakcie zimy. Jest to absolutnie nieopłacalne rozwiązanie.

Na szczęście nie musisz magazynować energii, którą wyprodukujesz. Masz możliwość od razu ją spożytkować, a jej nadmiar oddać do sieci energetycznej i rozliczyć z dostawcą.

Obliczenia różnicy energii pobranej do zwróconej

Zakłady energetyczne uwzględniają ilość oddanej energii do sieci w stosunku do pobranej pomniejszając o pewien współczynnik. Czyli inaczej mówiąc, obniżą twój rachunek energetyczny w każdym miesiącu, odejmując od zużytych kWh twojego gospodarstwa domowego część energii wyprodukowanej. Zwrot jest pomniejszony o 20% na naszą niekorzyść. Niemniej jednak w moim przypadku kalkulacje są wciąż obiecujące:

Jeśli w ciągu miesiąca średnio pobierałem i płaciłem 180 PLN za 280 kWh, to produkujac miesięcznie 340 kWh (272 kWh uwzględniając współczynnik), rachunek za ten miesiąc będzie na pewno dużo niższy.

W praktyce oznacza to, że w sezonie letnim rachunki za energie elektryczną będą „zerowe” dzięki dużemu nasłonecznieniu i mniejszemu zapotrzebowaniu na pobór energii przez gospodarstwo domowe. W zimę w związku z małą produkcją energii, zwrot będzie adekwatnie mniejszy.

Sumarycznie rozliczenie roczne dla mojego gospodarstwa przekłada się następująco przy założeniu, że panele słoneczne wyprodukują 4100 kWh:

3360 kWh – 0.8 * 4100 kWh = 3360 – 3280 = 80 kWh, w rozliczeniu rocznym zapłacę zaledwie za 80 kWh co dziś odpowiada ~ 50 PLN/rok zamiast 2200 PLN.

Zwrot z inwestycji

Poniżej przeprowadzone obliczenia uwzględniają starzenie się paneli fotowoltaicznych, których żywotność (dla mojego dostawcy) wynosi 25 lat oraz inflacje rachunków za pobieraną energię elektryczną. Została wykonana symulacja na przestrzeni kilkunastu lat i został oszacowany zwrot z inwestycji.

Dane zakładają, że koszt całkowity zakupu i montażu paneli to 22000 PLN brutto przy 8% VAT. W skład ceny jest wliczone:

  • 14szt paneli Q-Cells 285W
  • falownik (Fronius Symo do przekształcenia wyprodukowanej energii)
  • konstrukcja nośna dla paneli (Corab)
  • montaż

Oszczędności roczne rozkładają się następująco (patrz tabela poniżej).

Wygląd paneli po ich zamontowaniu na dachu (zdjęcie od Zielona Energia)
Wygląd paneli po ich zamontowaniu na dachu (zdjęcie od Zielona Energia)

Warto jest też przemyśleć opcję finansowania inwestycji przez bank w formie kredytu. Jeśli finansujemy inwestycję sami to kolumna „zwrot z inwestycji” pokazuje, że pieniądze które wcześniej płaciliśmy zakładom energetycznym po 9 latach pozwolą na pokrycie kosztów inwestycji. Oznacza to, że przez kolejne 15 lat do 25 lat gwarancji na użytkowanie jesteśmy w stanie zaoszczędzić pieniądze na inny cel.

Obliczenia

Oliczenia przedstawione w tabeli przewidują:

  • 4% wzrost ceny energii elektrycznej w ciągu roku (1 kWh = 0.60 PLN dziś, 1 kWh = 1.26 PLN za 20 lat)
  • co roczny spadek wydajności paneli słonecznych
  • niezmienne zapotrzebowanie energetyczne gospodarstwa na rok

Rok Produkcja przez panele
kWh
Rachunek za energię pobraną (od zakładów)
PLN
Koszt inwestycji
PLN
1 4134 2076 -19578
2 4121 2159 -17418
3 4109 2245 -15173
4 4097 2335 -12838
5 4084 2428 -10409
6 4072 2525 -7883
7 4060 2626 -5257
8 4048 2731 -2525
9 4036 2841 315
SPŁACENIE INWESTYCJI
10 4023 2954 +3270
11 4011 3072 +6343
19 3602 4203 +35789
20 3522 4360 +40149

Obliczenia przedstawione mi przez firmę Zielona Energia są naprawdę obiecujące i szczerze mówiąc chciałbym już dziś przystąpić do ich realizacji.

Zobacz również (opisywany w poprzednim artykule pt. „Jak oszczędzić z pomocą inteligentnego ogrzewania w zwykłych kaloryferach?” nowoczesny sposób ogrzewania domu za pomocą foli grzewczych, zasilanych bezpośrednio wyprodukowaną energią z paneli fotowoltaicznych.

Czy Ty korzystasz już z podobnych rozwiązań?

Podziel się doświadczeniami w komentarzu.

Łukasz Gawryjołek




Jak oszczędzić z pomocą inteligentnego ogrzewania w zwykłych kaloryferach?

Zbliża się koniec sezonu grzewczego, ale jeszcze jest czas, aby przyjrzeć się nowoczesnym elektronicznym termostatom (elementom IoT będącym częściom systemów inteligentnego ogrzewania) i pomyśleć o zakupie teraz, kiedy ich ceny znacznie się obniżają.



Znajdziesz tu też informację dotyczące zasad ekonomicznego i efektywnego ogrzewania pomieszczenia przy pomocy zwykłych kaloryferów, określanych mianem C.O.

Wspomnę także o nowatorskich foliach grzewczych, które mogą zastąpić tradycyjne grzanie oparte o grzejniki ścienne czy ogrzewanie podłogowe.

Fibaro elektroniczny zawór regulacyjny na kaloryferze
FIBARO elektroniczny zawór regulacyjny na kaloryferze

Sezon grzewczy zawsze kojarzy nam się ze zwiększonymi wydatkami na ogrzewanie. Stosując się jednak do opisanych poniżej dobrych praktyk oraz decydując się na wymianę standardowych regulatorów na ich elektroniczne odpowiedniki (takich jak na powyższym zdjęciu), można znacznie ograniczyć koszty ogrzewania i podnieść komfort życia w domu.

Tradycyjne termostaty grzejnikowe

W większości przypadków do ogrzewania naszych pomieszczeń służą grzejniki wodne C.O. z głowicami termostatycznymi. Ich praca oparta jest na mechanizmie, który porównuje nastawioną na pokrętle moc (skala od 1-6) z temperaturą pomieszczenia. W tego typu termostatach nie zawsze jest oczywiste przełożenie stopni ustawionych na pokrętle na stopnie Celsjusza jakie chcesz uzyskać w pokoju. Bardzo częstym błędem jest ciągłe kręcenie pokrętłem z pozycji max na min i odwrotnie, gdy w pomieszczeniu jest za zimno lub za gorąco.

Zwykły termostat C.O.
Zwykły termostat C.O.

Prawidłowa praca polega na ustawieniu środkowej nastawy na pokrętle. Zacznij od nastawy równej 3 jednostki i po godzinie do dwóch, gdy temperatura jest nadal nieodpowiednia, przekręć pokrętło o jedną jednostkę w górę lub w dół. Odczekaj godzinę i jeszcze raz spróbuj wyregulować temperaturę. W ten sposób znajdź położenie pokrętła, które odpowiada twoim preferencjom i zapamiętaj to położenie.

Jak wiesz z doświadczenia, prawidłowa praca z tego typu ręcznym regulatorem wymaga cierpliwości i zapamiętania poziomów otwarcia dla każdego grzejnika z osobna. W praktyce, nawet jeśli chcemy utrzymać tę samą temperaturę w każdym pomieszczeniu, to kaloryfery wymagają indywidualnych nastaw.

Poza tym regulator ten wymaga bezpośredniej obsługi, nie ma możliwości ustawienia położenia głowicy w sposób zdalny np. przed powrotem do domu z pracy.

Nowoczesne inteligentne ogrzewanie w grzejnikach C.O.

Okazuje się, że wymieniając mechaniczną głowicę (pokrętło) na elektroniczny regulator temperatury, możemy w prosty sposób zautomatyzować pracę tego samego grzejnika C.O., a w konsekwencji wprowadzić do naszego domu inteligentne ogrzewanie.

Wymiany takiej można dokonać bez żadnej ingerencji w hydraulikę, a więc bez usuwania medium grzewczego, cięcia rur czy odpowietrzania instalacji. Należy odkręcić tradycyjny mechaniczny termostat, a na jego miejsce wkręcić nowoczesną elektroniczną głowicę regulacyjną. W większości przypadków demontaż i montaż da się wykonać bez narzędzi.

Dzięki specjalnym adapterom (podkładkom, przejściówkom takim jak na zdjęciu poniżej) nowy elektroniczny regulator możesz dopasować do większości popularnych grzejników. Z reguły producenci razem z regulatorem dają przyłącza do następujących typów zaworów: M30, RTD-N i RA-N (powszechnie stosowanych zaworów firmy Danfoss).

Fibaro Heat Controller z przyłączami
FIBARO Heat Controller – elektroniczny termostat z przyłączami

Sam mam w domu instalację opartą o urządzenia firmy FIBARO. Na grzejnikach mam pozakładane regulatory FIBARO Heat Controller, które współpracują z zewnętrznymi czujnikami temperatury (pastylkami) tak, aby grzejnik utrzymywał temperaturę w określonym miejscu.

Czujnik temperatury pomieszczenia Fibaro współpracujący z regulatorem na grzejniku
Czujnik temperatury pomieszczenia FIBARO współpracujący z regulatorem na grzejniku

Nowoczesne termostaty są urządzeniami bezprzewodowymi, komunikującymi się z smartfonami lub stacjami bazowymi po WiFi, Bluetooth jak również po sieci Zwave lub ZigBee. Do pracy nie wymagają żadnego zewnętrznego źródła zasilania, gdyż najczęściej mają wbudowany akumulator wystarczający na ciągłą pracę zaworu przez cały sezon grzewczy. Po sezonie należy naładować akumulator lub wymienić baterię.

Oferta rynku

Nie są to rozwiązania tanie. Średnia cena pojedynczej głowicy regulacyjnej to koszt około 330 PLN. Ale to nie wszystko, gdyż trzeba się jeszcze upewnić czy głowica do normalnej pracy wymaga współpracy z systemem nadrzędnym (specjalną centralką) czy może być obsługiwana bezpośrednio ze smartfona bez centrali.

Producenci proponują zestawy kilku głowic w lepszej cenie co ma sens jeśli zamierzamy wymienić starsze regulatory w wielu kaloryferach za jednym razem.

Chcę Ci przedstawić możliwości inteligentnego ogrzewania bez projektowania całej instalacji od nowa. Szczegółową analizę i wyłonienie lidera pozostawiam Tobie.

Czy istnieje alternatywa dla grzejnika C.O.?

Oczywiście!

Nowością na rynku jest ogrzewanie pomieszczenia od góry, czyli przez promieniowanie cieplne od sufitu. To technologia polegająca na ekonomicznym i wydajnym ogrzewaniu pomieszczenia folią grzewczą umieszczoną w suficie. Folia rozgrzewa sufit do temperatury 60 stopni Celsjusza, od którego ogrzewane jest powietrze w pokoju, a dzięki promieniowaniu cieplnemu ogrzewa się także podłoga (do temperatury około 20 ℃). Dzięki czemu rozkład temperatury w pomieszczeniu jest bardziej równomierny i łatwiejszy do uzyskania przy niższych kosztach ogrzewania w porównaniu do pracy grzejników C.O.

Na zdjęciu walizka z próbką demonstracyjną foli Red Snake
Na zdjęciu walizka z próbką demonstracyjną folii Red Snake (dzięki uprzejmości firmy Zielona Energia)

Więcej na temat technologii ogrzewania płaszczyznowego opartego na foliach grzewczych znajdziesz pod tym linkiem producenta: Red Snake.

Zachęcam również do kontaktu z przedstawicielem firmy Zielona Energia Panem Michałem Packiem tel. +48 501 020 222. Przybliży on szczegółowe dane techniczne oraz przedstawi możliwości wdrożenia systemu.

Jak postępować podczas wietrzenia pomieszczenia?

Przede wszystkim zakręcaj lub wyłączaj termostat za każdym razem, gdy otwierasz okno celem wietrzenia pomieszczenia.

To jedna z podstawowych zasad oszczędzania ciepła w naszych domach. Z jednej strony każdy może zadać pytanie czy rzeczywiście wyłączanie grzania ” tylko na chwilę wietrzenia ” da jakiekolwiek oszczędności jeśli na co dzień nastawa pokrętła na regulatorze jest ustawiona na poziomie 3 ?

Odpowiedź jest twierdząca…

Niezakręcenie kaloryfera przy otwartym oknie spowoduje maksymalne otwarcie ich zaworu pomimo ustawienia pokrętła na 3. Stanie się tak dla tego gdyż, zwykłe termostaty posiadają wbudowany czujnik temperatury, który odnotuje zimne powietrze wpadające z zewnątrz i natychmiast otwierają maksymalnie przepływ gorącej wody do kaloryfera.

Efektem działania „starego” typu regulatora będzie nagły wzrost zużycia energii cieplnej i wyrzucanie pieniędzy „przez okno”.

Zupełnie inna jest zasada działania inteligentnych systemów ogrzewania, które w tej samej sytuacji potrafią zatrzymać grzanie.

Jak postępować podczas wietrzenia pomieszczenia?

Wietrzenie pokoju polega na otwieraniu okna do dwóch razy dziennie na kilka minut. Wietrzyć należy rano, kiedy wstaniemy oraz wieczorem przed położeniem się spać. Wietrz pokój krótko, aby doprowadzić do wymiany powietrza w pokoju, ale nie na tyle długo, aby doszło do wychłodzenia się ścian i przedmiotów.

Pamiętaj o zakręceniu zaworu lub zatrzymaniu grzania w regulatorze elektronicznym w czasie wietrzenia

Szczelność drzwi i okien

Ważnym krokiem ku twoim oszczędnościom jest również sprawdzenie szczelności drzwi i okien. Nawet nieduże nieszczelności mogą powodować przepływ zimnego powietrza z zewnątrz, co będzie utrudniać uzyskanie żądanej temperatury przy minimalnym nakładzie energii cieplnej.

Nie mam tu na myśli zatykania otworów lub kratek wentylacyjnych. Coraz częściej okna są wyposażane w specjalne nawiewniki celem utrzymania właściwej wilgotności w pomieszczeniu. Urządzenia te zwane nawiewnikami higrosterowanymi (zdjęcie poniżej) same otwierają lub przymykają przepływ powietrza z zewnątrz w zależności od wilgotności zmierzonej w pomieszczeniu. Ich prawidłowa praca zapewnia nam komfort pod kątem wilgotności i nie doprowadzi do powstawania grzyba na uszczelkach okna i ścianach w pokoju.

Nawiewnik higrosterowany okienny
Nawiewnik higrosterowany okienny dba o prawidłową wymianę powietrza

Niestety przy silnym wietrze i niskiej temperaturze na zewnątrz ich praca nie jest zadowalająca, gdyż nawet przy minimalnie otwartym nawiewniku (w pracy automatycznej) wpływa lodowate powietrze z zewnątrz, w porównywalnej ilości jak przy uchylnym oknie. W takiej sytuacji zamykam nawiewniki ręcznie, pomimo że jest to mało optymalne rozwiązanie, bo dzięki temu mogę uzyskać żądaną temperaturę w pokoju.

Zalecane temperatury

Mówiąc o zalecanej temperaturze w pokoju lub łazience mam na uwadze to, co jest dla nas i dla naszego zdrowia dobre z czysto medycznego punktu:

  • 20-22oC w ciągu dnia dla pomieszczeń codziennego użytku
  • 18-19oC w ciągu nocy dla pomieszczeń codziennego użytku
  • 23-25oC w łazience, toalecie

Pamiętajmy jednak, że odczucie ciepła i zimna to bardzo indywidualna sprawa i temperaturę zawsze należy dostosować do własnego komfortu.

Cyrkulacja nagrzanego powietrza

Warto także rozumieć i mieć na uwadze, w jaki sposób ogrzane powietrze z grzejników powinno rozchodzić się po całym pokoju aby zapewnić równomierną temperaturę w pomieszczeniu.

W przypadku grzania za pomocą grzejników zamontowanych na ścianie cyrkulacja wygląda następująco:

  • grzejnik nagrzewa powietrze, które konwekcyjnie przemieszcza się do góry
  • jeśli napotka na parapet, to od razu pewna część powietrza zostanie odbita do wnętrza pokoju co zapewni dogrzanie cieplejszym powietrzem miejsca przed grzejnikiem
  • jeśli nie będzie parapetu lub parapet będzie tylko nieznacznie wystawał poza obrys kaloryfera, to prawie całe nagrzane powietrze będzie unosić się do góry. Podczas unoszenia do góry ochładza się od okna co jest niekorzystne, dlatego duże znaczenie ma fakt posiadania kilkuwarstwowych dobrze izolujących szyb w oknie
  • ciepłe powietrze dociera pod sufit nad grzejnikiem i tu odbija się i podąża po suficie do wnętrza pokoju ochładzając się stopniowo
  • ochładzające powietrze powoli opada na podłogę
  • z podłogi jest zasysane w kierunku grzejnika i cykl się zamyka

Należy jeszcze wspomnieć, że pokój nie tylko zostaje ogrzewany przez przemieszczające się ciepłe powietrze, ale również przez promieniowanie cieplne bezpośrednio od grzejnika.

Dlatego należy zostawić grzejnik odsłonięty, a jeśli konieczne jest zasłonięcie to należy zapewnić jak najlepszą „przeźroczystość” mebla np. stosując typ ażurowy bez tylnej ścianki.

Zastosowanie dla Ciebie:


Zalety wynikające z wykorzystywania inteligentnego ogrzewania po zainstalowaniu nowoczesnych głowic regulacyjnych w kaloryferach określają podane poniżej funkcjonalności:

  • Zmniejszenie zużycia energii cieplnej. Zawór zmienia swoje położenie automatycznie w takim stopniu, w jakim sam „uznaje” za stosowne, aby uzyskać żądaną temperaturę powietrza w pomieszczeniu
  • Nastawy powietrza w pomieszczeniu można wybierać w szerokim zakresie od 12oC do 28oC.
  • System adaptacyjny zapamiętuje jak szybko udawało się grzejnikowi uzyskać żądaną temperaturę w pomieszczeniu w przeszłości, a co za tym idzie regulator „uczy się” optymalnie operować mocą grzejnika w sposób ekonomiczny dla naszego portfela
  • Można wprowadzić harmonogram pracy dzięki czemu ustawisz inną temperaturę w dzień, a inną w nocy
  • Jeśli pracę regulatora połączymy z informacją o obecności osoby w pomieszczeniu to inteligentne ogrzewanie zyska nowy wymiar oszczędzając wydatki na grzanie pomieszczeń, w których ktoś jest obecny (lub nieobecny)
  • Możesz zapomnieć o zasilaniu regulatora, ponieważ wbudowana bateria pozwala na jego pracę przez okres całego sezonu zimowego
  • W zależności od rodzaju produktu i producenta istnieje również funkcja wakacyjna, w której regulator jest w trybie „stand-by” i nie reguluje (w sposób ciągły) położenia zaworu, a po upływie tego okresu automatycznie się załączy do pracy
  • Posiadają funkcję chroniącą przed zamrożeniem i w przypadku spadku temperatury w pomieszczeniu poniżej określonej temperatury rzędu 7 stopni Celcjusza otwierają przepływ medium niezależnie od nastawy czy trybu pracy (wakacje)
  • Potrafią się samoczynnie kalibrować tak aby móc wykorzystać w pełni całkowity przepływ medium grzewczego


A ty jaki system wybrałeś w domu? Czy masz inteligentne ogrzewanie?

Czy znasz inne metody oszczędzania na ogrzewaniu? Podziel się w komentarzu?

Czy wydajnie operuje mocą grzejnika i utrzymuje zadaną temperaturę w pokoju?

Łukasz Gawryjołek




Perlator – czyli jak zmniejszyć wydatki na wodę

Wielu z nas na co dzień stara się znaleźć różne sposoby oszczędzania pieniędzy. Ten artykuł podpowie Wam jak to zrobić inwestując w tzw. Perlator i pokaże moje realne oszczędności na załączonym arkuszu Excel. Arkusz pozwala na indywidualne wprowadzenie danych i policzenie oszczędności. U mnie wyniosły one ponad 2 000 PLN na rok.

Excel arkusz <- Tu pobierz Excel arkusz !

 

Czym właściwie jest perlator?

Perlator to rodzaj sitka w kształcie pierścienia, którą montuje się na końcu wylewki, kranu lub w wężu doprowadzającym wodę do prysznica. Zadaniem perlatora jest zmniejszenie ilość wylewanej wody przy jednoczesnym optycznym zwiększeniu strumienia wody.

Perlator swoją budową wymusza powstanie podciśnienia i zassanie powietrza do instalacji wodnej co generuje utworzenie strumienia wody z ogromną ilością pęcherzyków powietrza. Pęcherzyki te w sposób mechaniczny ograniczają ilość przepływającej wody, ale dalej gwarantują ciśnienie wypływającej napowietrzonej wody. Dodatkowo woda z pęcherzykami powietrza ma unormowany nierozbryzgujący się strumień i jest przyjemna w odczuciu (patrz załączone zdjęcie z bombelkami na powierzchni wody i w strumieniu)

Strumień wody napowietrzonej – z perlatora

Oczywiste jest, że zmniejszenie przepływu wody powoduje jej mniejsze zużycie  podczas mycia rąk lub prysznica, a więc daje rzeczywiste oszczędności, które można samemu wyliczyć na podstawie dołączonego kalkulatora Excel.

Wady i zalety stosowania perlatora

Strumień wody bez perlatoraNależy pamiętać, że ograniczenie przepływu wody i jej znaczne wymieszanie z powietrzem powoduje jej bardzo szybkie stygnięcie co ma ujemny wpływ na branie kąpieli w wannie. Dla baterii wannowych zastosowanie perlatora nie ma sensu i przyczynia się paradoksalnie do zwiększenia wydatków ze względu na stratę temperatury wody i długi czas oczekiwania zanim wanna napełni się wodą.

W związku z tym perlator instaluj tam, gdzie jest potrzeba mycia ciała i rzeczy pod bieżącą wodą (bez jej magazynowania tak jak ma to miejsce w wannie).

 

Różne typy perlatorów

Perlatory mają podobną budowę i mogę różnić się od siebie sposobem montażu lub materiałem wykonania. Przykładowo, mogą mieć gwint zewnętrzny, który wkręca się do baterii lub wewnętrzny, starszego typu, który nakręca się na wylewkę, mogą być wykonane z silikonu, umożliwiając łatwiejsze usuwanie osadu kamiennego przez ich potarcie palcem. Większość dostępnych dziś baterii na rynku ma wbudowany perlator, ale należy sprawdzić jego parametry przed zakupem całej baterii.

Perlator z funkcją zatrzymania wody

Istnieją również perlatory umożliwiające zamknięcie wody poprzez wciśnięcie ich od dołu nadgarstkiem bez kręcenia mieszadłem,  co ułatwia chwilowe zamknięcie wody np. podczas mydlenia rąk – co wpływa na oszczędności. Bardzo polecam to rozwiązanie, gdyż ponownie otwarcie wody nie wymaga ani regulacji przepływu ani temperatury wody.

Cena dobrego perlatora to około 30 PLN. Dobry perlator ma podaną prędkość przepływu wody co jest pomocne, aby  określić miejsce jego zastosowanie. Należy stosować perlatory z dużym przepływem do wanny (powyżej 12 litrów na minutę) i  5 litrów na minutę do baterii umywalkowej.

Obliczenia oszczędności wody

Zgodnie z wyliczeniami zamieszczonymi w kalkulatorze (dokument Excel) mój perlator zainstalowany w baterii umywalkowej Grohe jest w stanie zaoszczędzić aż do 57% wody zimnej.

U mnie w domu z baterii umywalkowej przy maksymalnie otwartym kranie i bez perlatora wypływa na minutę 12 litrów wody na minutę, a z perlatorem zaledwie 5 litrów (prędkość przepływu policzy się automatycznie po wprowadzeniu wymaganych danych w arkuszu). Jeśli uwzględnimy, że z kranu umywalkowego woda przy 4-ro osobowej rodzinie leje się 24 minut dziennie (4 osoby x 2 minuty ranne mycie zębów i to samo wieczorem oraz dodatkowo 4-y osoby x 2 minuty po 2 razy na mycie rąk w trakcie dnia) to daje łącznie 32 minuty na dzień.

A więc (zgodnie z tym co jest wyliczone w arkuszu) oszczędzam 224 litry na dzień, 81 609 litrów na rok – co przy cenie 14,00 PLN za 1 m3 wody daje oszczędności rzędu 1 142 PLN na rok dla wody zimnej. Brzmi to nieźle 🙂

Przyjmuje się, że średnio zużywamy 60% wody zimnej i 40% wody ciepłej. Śmiało zatem wyliczone oszczędności dla wody zimnej można pomnożyć razy dwa uwzględniając oszczędności łącznie z wodą ciepłą.

 

Powyżej przytoczone wyliczenia dotyczą tylko jednego kranu, a przy uwzględnieniu prysznica w kabinie, gdzie dzienny czas lania wody to: 2 osoby x 5 minut rano i 4 osoby x 10 minut wieczorem = 50 minut –  oszczędności się podwajają!

Załączony kalkulator Excel uwzględnia moje domowe wyliczenia na łączną kwotę około 2 340 PLN na rok co oznacza, że zakup droższej baterii, ale wyposażonej w perlator z regulacją temperatury na pewno zwróci się w ciągu roku!

Excel arkusz  <- Tu pobierz Excel arkusz !

Czy u was obliczenia wyszyły zbliżone? Proszę podziel się uwagami w komentarzach…

 


Zastosowanie dla Ciebie:

  • jeśli chcesz sprawdzić czy perlatory, które masz przynoszą oszczędności
  • jeśli masz w planach kupno nowych baterii
  • jeśli masz baterie starego typu ze zwykłym sitkiem to sprawdź ile możesz zaoszczędzić stosując perlatory
  • jeśli aktualnie zainstalowana wylewka obryzguje cię i pomieszczenie po odkręceniu wody

Łukasz Gawryjołek




Młynek do odpadów organicznych

Tym razem opowiem Wam o urządzeniu, które nie ma wiele wspólnego z inteligentną automatyką domową, ale ponieważ fascynuje mnie z uwagi na swoją funkcjonalność i stanowi nieodzowny element każdej nowoczesnej kuchni, chciałbym poświęcić mu ten odcinek mojego bloga. Jestem pewny, że zainteresuje Was równie jak mnie.

A konkretnie to dziś chciałbym omówić elektryczny młynek do odpadów pod zlewozmywakiem, potocznie zwanym młynkiem. Na pierwszy rzut oka urządzenie to wydaje się być mało popularne, a jego zalety nieznane stąd postanowiłem przedstawić jego największe atuty.

Poniżej film na Youtube pokazujący krok po kroku jak zamontować młynek InSinkErator pod zlewem kuchennym. Sam montaż od 2:30 minuty filmu.

Prezentuje jak w 15 minut zamontować młynek pod zlewem kuchennym

Historia

Na początku trochę historii… Idea młynka do odpadów organicznych zrodziła się w poprzednim stuleciu jako następstwo podobnego urządzenia autorstwa architekta Johna W. Hammes’a, który to zbudował pierwsze urządzenie podobne do dzisiejszego młynka na odpady dla swojej żony. Hammes zbudował je po to, aby utrzymywać swoją kuchnię w większym porządku i łatwo pozbyć się stale gromadzących się resztek jedzenia. Przez lata testował i polepszał jego konstrukcję, co doprowadziło w 1938 do założenia jednej z najbardziej znanych obecnie firm na świecie produkujących młynki – InSinkErator.

Produkty firmy InSinkErator szybko zyskały dużą popularność i już pod koniec lat 50 w Stanach Zjednoczonych system utylizacji odpadów żywnościowych stał się głównym wyposażeniem nowoczesnych kuchni domowych. Obecnie szacuje się, że w 50% wszystkich amerykańskich kuchni jest zamontowany młynek odpadów, a niektóre miasta nakazują wręcz jego posiadanie jako element programu ochrony środowiska.

Zlew z młynkiem na odpady
Zlew z młynkiem na odpady

A jak dokładnie działa młynek do odpadów organicznych montowany pod zlewem?

Zasada pracy młynka

Nazwa młynek może być trochę myląca bo urządzenie nie mieli, ale rozdrabnia odpady spożywcze na kilkumilimetrowe kawałki do 2mm długości. Ze względów bezpieczeństwa „młynek” nie ma ani noży ani ostrzy, które byłyby bardzo groźne dla palców osoby wrzucającej odpady do otworu w zlewie. Urządzenie wykorzystuje w zamian tarczę, do której są przytwierdzone „łapy”. Tarcza obraca się bardzo szybko i odrzuca siłą odśrodkową resztki jedzenia na zewnątrz, gdzie jest nieruchomy pierścień ścierny. Siła odrzutu jest na tyle duża, że odpady ulegają rozbiciu na coraz to mniejsze kawałki, a duża część wody jaką zawierają odpady zostaje z nich wyciśnięta. Stale płynąca woda z kranu do zlewu zabiera już dostatecznie małe kawałki odpadów do ścieków.

Proces mechanicznego rozbijania odpadów następuje w całości pod naszym zlewem w młynku zamontowanym bezpośrednio pod wylewem głównym ze zlewu.  Takie umiejscowienie gwarantuje łatwe (za pomocą siły grawitacji) dostawanie się dużych odpadów organicznych do zniszczenia, a sam proces rozdrabniania jest bezpieczny i odbywa się poza strefą obecności naszych rąk.

Następnie resztki organiczne dostają się przez kanalizację do oczyszczali ścieków. Duże oczyszczalnie ścieków wykorzystują tego typu odpady do produkcji biogazu, a więc najbardziej ekologicznego sposobu pozbywania się zanieczyszczeń. Wyprodukowany biogaz pozwala na obniżenie kosztów funkcjonowania oczyszczalni przez spalanie biogazu i napędzanie silników prądotwórczych. W ten sposób powstały prąd jest wykorzystywany przez samą oczyszczalnię lub jego nadmiar może być zwracany do sieci energetycznej. Z biogazu jest też możliwość produkcji paliwa do napędzania specjalnych ekologicznych pojazdów jak np autobusy niestety niezbyt chętnie stosowane w naszych miastach. Warto także dodać, że procesowi wytwarzania biogazu nie towarzyszą tak okropne zapachy jak przy tradycyjnych metodach eliminacji odpadów na wysypiskach śmieci.

Zasada pracy młynka

Czy to się rzeczywiście opłaca i warto zainwestować w młynek? Jeśli chodzi o zużycie energii to młynek jest napędzany silnikiem elektrycznym, którego moc w zależności od modelu mieści się w zakresie od 0.2 kW do 0.5 kW. Obliczono, że średni czas jednorazowego działania młynka to około 15 sekund, a woda potrzebna do prawidłowej pracy urządzenia jest znikoma. Ze statystyk przeprowadzonych przez światową organizację „Food Waste Disposer Group” wynika, że moc pobrana przez cały rok przez młynek jest mniejsza niż 3kWh, a woda zużyta do prawidłowego działania urządzenia  stanowi mniej niż 1% rocznego zużycia wody w gospodarstwie domowym w ciągu roku.

Korzyści i wady

Weźmy jeszcze pod uwagę fakt, iż codzienne używanie młynka do odpadów organicznych eliminuje prawie o połowę ilość śmieci którą musiałyby wywieźć i zutylizować śmieciarki na wysypiskach śmieci. Jeśli w tradycyjny sposób odpady organiczne wyrzucamy do śmieci ich wywóź i eliminacja na wysypisku śmieci wymaga dużo większego wkładu pracy i energii oraz wpływa na zanieczyszczenia środowiska. A poza tym w oczekiwaniu na wywóz śmieci musimy przechowywać je – czasami nawet przez kilka dni – co z kolei sprzyja ich rozkładowi oraz rozprzestrzenianiu się chorób roznoszonych przez buszujące w nich zwierzęta i ulatnianiu się bardzo nieprzyjemnego zapachu.  Stosowanie młynka pod zlewem rozwiązuje więc problem składowania i nieprzyjemnego zapachu, gdyż odpady wrzucamy od razu do młynka, a nie do śmietnika.

Wadą jest fakt, że papka zmielona przez młynek stanowi źródło pokarmu dla gryzoni takich jak szczury w kanałach kanalizacji. Z tego też powodu zakłady przemysłowe i publiczne obiekty mają zakaz używania młynków na odpady do eliminacji resztek.

Rodzaje młynków

InsinkErator model 55
InsinkErator model 55

Na rynku jest spory wybór młynków zróżnicowanych głownie pod wglądem mocy silnika młynka, a więc tego, co są w stanie zmielić. Młynki potrafią pozbywać się prawie wszystkich resztek organicznych (ziemniaki, surówki, ryże, kasze, chleb, mięso, kości i ości, resztek po gotowaniu zup, wszelkiego rodzaju  obierków, łupek orzechów). Stosując młynek nie musimy pozbywać się resztek jedzenia wylewając je do toalety lub śmietnika, a biorąc pod uwagę, że resztki organiczne to połowa wszystkich śmieci produkowanych przez gospodarstwo – jego zastosowanie w ogromnym zakresie wpływa na redukcję produkcji śmieci w naszym domu o połowę, co oznacza dwa razy mniej chodzenia i wyrzucania śmieci do pojemników na zewnątrz!

Wśród dostępnych na rynku polskim marek młynków do odpadów organicznych należy wymienić topowe modele takie jak: Evolution 200 firmy InSinkErator, TR-34.1 firmy Teka, TP-125 firmy Franke. Modele oferowane różnią się mocą, głośnością przy pracy, sposobem załączenia/wyłączenia, zabezpieczeniem od przeciążenia, możliwością odwrócenia obrotów, czasem ciągłej pracy i rodzajem niszczonych odpadów.

Po korzystaniu z młynka na odpady już po paru miesiącach mogę śmiało powiedzieć, że nie mam odpadów typu „bio” w ogóle. To na co zalecam zwróić uwagę to na to, czy młynek jest wyposażony w wygodny włącznik/wyłącznik (najlepiej pneumatyczny przycisk) do zamontowania na zlewie.

Tak jak pisałem na początku, niekoniecznie widzę sens integracji pracy młynka z systemem inteligentnego domu, ale jestem bardzo ciekawy czy Ty – drogi czytelniku widzisz jakieś korelacje młynka i systemu inteligentnego domu?

Jeśli tak to bardzo Cię proszę o podzielenie się swoimi uwagami i pomysłami.


Zastosowanie dla Ciebie

  • Jeśli cenisz sobie czystość i nie lubisz ciągłego chodzenia i wyrzucania śmieci do zbiorczego kontenera czy pojemnika przed domem, młynek pod zlew jest niezbędny
  • Jeśli masz swój własny pojemnik na śmieci, który zakład oczyszczania śmieci wybiera raz na parę dni i zbierane w nim odpady zaczynają brzydko pachnieć lub się po prostu zbyt szybko się zbierają, to zastosowanie młynka zredukuje ilość śmieci do 50%
  • Jeśli masz na uwadze ekologię, a zwłaszcza tony śmieci jakie każdego dnia śmieciarki z twojej okolicy muszą wywieźć to zastanów się, o ile globalnie zmniejszy się produkcja śmieci, gdy wszyscy zaczną stosować młynki pod zlewem…




Inteligentny dom FIBARO

Inteligentne oświetlenie

Jedną z podstawowych rzeczy, którą musi mieć każdy inteligentny dom to automatyczne sterowanie oświetleniem.

Piszę ‘musi’ ponieważ uważam, że w dzisiejszych zinformatyzowanych czasach ciągłe pamiętanie o zapalaniu świata przy wchodzeniu do pomieszczenia i słusznie dyktowany przez szacunek do przyrody i własnej kieszeni obowiązek każdorazowego gaszenia światła przy opuszczeniu pomieszczenia jest dość irytujące.

Szczerze przyznam, że mam z tym duży problem i na co dzień wygląda to tak, że średnio po godzinie mojego kręcenia się po domu świecą się wszystkie lampy w wszystkich pokojach w całym domu…

Ty też tak masz ?

Można by zapytać: w czym problem skoro większość tradycyjnych żarówek w naszych lampach została zastąpiona nisko energetycznymi żarówkami typu LED?

A jednak ma to znaczenie, bo patrząc na to w skali miasta czy województwa okazuje się, że każda zbędnie paląca się lampa to znaczna strata energii, a co za tym idzie – większe zanieczyszczenie środowiska i większe faktury za zużyty prąd.

Na pierwszy rzut oka zagadnienie wydaje się proste tak jak prosta jest czynność załączenia i wyłączenia lamp w naszych pokojach, przejściach i innych pomieszczeniach. Jeśli jednak popatrzymy na to w sposób bardziej szeroki – tzn. jak na integrację oświetlenia z pozostałymi systemami w domu, np. lokalizacją domowników, zarządzaniem harmonogramami, sytuacjami awaryjnymi czy też nastrojem, jaki chcemy stworzyć w salonie podczas relaksu to zagadnienie staje się dość skomplikowane i wymagające współpracy wielu urządzeń IoT.

Z fizycznego punktu widzenia aby światło w naszych lampach zostało automatycznie załączane i wyłączane musimy w obwód zasilający wpiąć rozłącznik w postaci „kości” lub sterować bezpośrednio pracą żarówki, a stosując podejście ze świata automatyki przemysłowej trzeba by było pociągnąć przewody od każdej lampy do szafy rozdzielczej umieszczonej w garażu czy też w piwnicy.  Ostatnie rozwiązanie można wykonać podczas generalnego remontu lub na etapie budowy domu.

Dziś w dobie inteligentych domów opartych o sterowanie bezprzewodowe jesteśmy w stanie zafundować sobie takie udogodnienia bez potrzeby ingerencji w ściany, tynki czy też istniejące okablowanie. Dla mnie osobiście poza koniecznością ingerencji w budowlankę mają duże znaczenie jeszcze inne względy.

Po pierwsze: chciałbym zachować dotąd używane i zamontowane wyłączniki, które zazwyczaj dobrane były tak aby pasowały do koloru ścian oraz wystroju i szkoda byłoby je wyrzucać w imię nowego rozwiązania.

Po drugie: nowe rozwiązanie oświetlenia powinno być skalowalne i w przyszłości umożliwić też integrację z inną automatyką w domu np. z  systemem dostępu, bezpieczeństwa, wentylacji, regulacji temperatury w pokojach oraz być sterowalne zdalnie z dowolnego miejsca poza domem przez Internet.

Inne urządzenia systemu inteligentnego domu FIBARO

Mając na uwadze powyższe założenia chciałem opisać system, który spełnia powyższe względy. Chciałabym przedstawić w bardzo okrojonym zakresie rozwiązanie które oferuje polska firma FIBARO.

Już na pierwszy rzut oka wszystkie produkty FIBARO urzekają wyjątkowo nowoczesnym i bardzo dopracowanym w szczegółach designem. Mnie osobiście zachwycają ze względu na biały design podobny do produktów firmy Apple.

FIBARO oferuje wiele urządzeń: sensory,  „aktory”, wyzwalacze, centrale, które razem tworzą kompleksowy ekosystem współpracujących ze sobą urządzeń IoT. Wszystkie elementy cechuje wyszukany design, prosta konfiguracja i bezinwazyjny montaż.

Do inteligentnego sterowania światłem będziemy potrzebować wrażliwy na ruch, temperaturę i intensywność światła czujnik o nazwie Motion Sensor. Na uwagę zasługuje wygląd zewnętrzy tego czujnika, co ma niebagatelne znaczenie gdyż Motion Sensor instaluje się w widocznym miejscu na ścianie lub suficie. Wyglądem czujnik w żaden sposób nie przypomina tradycyjnej czujki przemysłowej – jest nowoczesny w kształcie i kolorystyce, na jego obudowie umieszczono zmieniającą się animację w kształcie białej kuli z kolorowym okiem kota. Oko płynnie zmienia swój kolor w zależności do mierzonej temperatury i w ten jakże elegancki, ale i zarazem dyskretny sposób informuje nas o temperaturze w pomieszczeniu.

Do sterowania oświetleniem oprócz urządzeń pomiarowych opisanych powyżej potrzebny jest element wykonawczy (aktor) – Single & Double Switch. Jest to specjalny wyłącznik firmy FIBARO, który jest montowany w puszce elektrycznej podtynkowej pod aktualnym wyłącznikiem światła, tak aby przejąć i rozszerzyć jego funkcjonalność. W tym przypadku wygląd Switch’a nie ma już tak wielkiego znaczenia jak w przypadku elementów automatyki pozostających na zewnątrz.

Nie mniej jednak i tu firma FIBARO zadbała o schludne wykonanie i minimalne wymiary Switch’a, tak aby bez problemu zmieścił się w puszce elektrycznej pod obecnym wyłącznikiem światła. Switch może być też zamontowany w gniazdku podtynkowym i odcinać zasilanie do dowolnego podłączonego do tego gniazdka urządzenia, w tym do podłączonej lampy wolnostojącej.

Switch jest także dostępny z funkcją ściemniacza o nazwie Dimmer 2. Dimmer 2 jest wyjątkowym urządzeniem w sytuacji, gdy nie masz w puszce podtynkowej przewodu neutralnego! Jako jedyne na rynku urządzenie elektroniczne pomoże ci w tej trudnej sytuacji. Dzięki Dimmer 2 będziesz w stanie sterować pracą oświetlenia wkładając Dimmer 2 do puszki podtynkowej pomimo braku przewodu neutralnego. Poświęciłem temu zagadnieniu oddzielny artykuł.

Dwie sieci wspierane przez FIBARO

Urządzenia FIBARO są produkowane w dwóch wariantach ze względu na sposób bezprzewodowej komunikacji może być wyposażony w technologię

  • Z-Wave i współpracować ze wszystkimi pozostałymi elementami automatyki FIBARO, jak i również z innymi dostępnymi na rynku urządzeniami pracującymi w technologii Z-Wave
  • lub być kompatybilny z  standardem Apple HomeKit i używać technologii Bluetooth do komunikacji bezprzewodowej.

Jasno trzeba tutaj zaznaczyć, że obie te technologie są bardzo szeroko rozpowszechnione na rynku i wybór powinien być podyktowany kompatybilnością z innymi już posiadanymi urządzeniami.

Apple HomeKit to technologia rozwijana przez firmę Apple, która gwarantuje łatwą i bezpieczną wymianę danych pomiędzy urządzeniami wspierającymi Apple HomeKit oraz możliwość wydawania poleceń przez Siri i zarządzanie urządzeniami przez aplikację z iPhone’a czy iPad’a.

Druga wspierana technologia oparta jest o standard Z-Wave, czyli protokół bezprzewodowy idealnie sprawdzający się w systemach inteligentnego zarządzania budynkiem, a więc i w Twoim domu. Dzięki prostej idei polegającej na wspólnej bezprzewodowej transmisji pomiędzy urządzeniami (tzw. topologia Mesh) pozwala on na pokrycie zasięgiem wszystkich porozrzucanych po domu urządzeń. W praktyce oznacza to, że  niektóre urządzenia oprócz tego, że komunikują się z centralą potrafią również podbijać siłę słabnącego sygnału transmisji, tak aby dotarł on do najbardziej oddalonych urządzeń od centrali w naszym domu.

Nieodłącznym elementem każdego zintegrowanego systemu firmy FIBARO jest ich mózg, czyli centrala. FIBARO oferuje dwie centrale: Home Center 2 i Home Center Life. Pierwsza centrala Home Center 2 jest urządzeniem zarządzającym wszystkimi elementami systemu FIBARO oraz innych firm pracujących w technologii Z-Wave.

Centrala oferuje dostęp do bardzo szczegółowych nastaw i odczytów każdego z elementów automatyki i pozwala na definiowanie złożonych algorytmów sterownia (scen) zarówno przez aplikacje mobilną, jak i z przeglądarki internetowej. To właśnie dzięki swojej rozbudowanej funkcjonalności pozwala na zintegrowanie naszej domowej sieci z Amazon Alexa, urządzeniami firmy Philips, Sonos, D-Link czy Netatmo. Dzięki temu TV czy amplituner może zostać załączony w powiązaniu z pewnym logicznym wydarzeniem zdefiniowanym w systemie FIBARO, a my będziemy mogli tworzyć złożone wirtualne sceny, w których może brać udział cały nasz dom. Trzeba tutaj zaznaczyć, że dzięki możliwości pisania scen w języku LUA, co bardzo lubię, teoretycznie nie ma ograniczeń w tym jaki algorytm zaimplementujemy w systemie domu inteligentnego FIBARO.

Realny scenariusz

Wyobraźmy sobie następujący scenariusz możliwy do zrealizowania: w chwili wejścia do domu lub nawet wcześniej (bo FIBARO może użyć geolokalizacji naszej komórki i określić za ile minut przyjedziemy do domu odpowiednio przygotować się do naszego powrotu) system pracuje nad tym by zwiększyć temperaturę  powietrza (za pomocą The Heat Controller – głowica termostatyczna na kaloryfer), załączyć zewnętrzne oświetlenie, rozpoznać kiedy podjedziemy i otworzyć bramę, a następnie zapalić światła w pomieszczeniach bezpośrednio przy wejściu do domu.

Dodatkowo odpowiednio wcześniej załączy kuchenkę z przygotowaną potrawą, naleje gorącą kawę o ile będziemy mieli nowoczesny sprzęt AGD do którego FIBARO wyśle odpwiednie polecenie.

Miło?

Gdy inteligentny dom odnotuje naszą obecność w salonie przez wspomniany wcześniej Motion Controller, to stosując regulatory oświetlenia Switch RGBW automatycznie zmieni kolor podświetlenia w salonie zgodnie z zaprogramowanym schematem…

Dla mnie brzmi taki scenariusz jak ideał, a i tak nie wymieniłem jeszcze jego wszystkich możliwości.

Na blogu znajdziesz sporo artykułów i gotowych rozwiązań które w kilka minut skopiujesz do swojego systemu inteligentnego domu.

Kolejnym krokiem systemu będzie załączenie dzięki czujnikowi detekcji ruchu (Motion Controller) odpowiedniego oświetlenia w chwili twojego wejścia do każdego z pokoi, łazienki, garażu, a nawet zadbanie o to by, zgasić światło w pokoju dziecka po jego całkowitym zaśnięciu.

A co dzieje się rano?  

Harmonogramy czy też złożone scenariusze sterowania jakie możemy zdefiniować w centrali Home Center 2 pozwalają na załączanie stopniowo oświetlenia w momencie porannego wstawania (by „złagodzić” ten niezbyt przyjemny proces wczesnej pobudki) i wyłączenie wszystkich świateł w domu w chwili opuszczenia domu (idealne rozwiązanie dla mnie).

Dzięki integracji różnych podzespołów, system odetnie zasilanie wody w przypadku awarii i wycieku

Stacja Home Center 2 oferuje ekrany i algorytmy do monitorowania zużytej energii, gdzie na wykresach dziennych, tygodniowych czy miesięcznych prezentuje preferowane przez nas dane. Naprawdę sposobów określenia zachowań poszczególnych urządzeń w naszym domu w połączeniu z informacjami zbieranymi przez różnego rodzaju inteligente czujniki jest bardzo, bardzo dużo i na pewno znajdziemy coś, co ułatwi nam codzienne czynności i wprawi w dobry nastrój.

Podsumowanie

Reasumując, sterowanie oświetleniem w Twoim domu już dziś powinno być przygotowane na integrację z innymi urządzeniami IoT. Powinno być spójne od strony kompatybilności technologicznej i wyglądu zewnętrznego i pozwalać osiągać wysoki poziom automatyzacji domu, bez konieczności instalowania nadmiernej ilości czujników, detektorów i elementów wykonawczych psujących wygląd naszych ścian czy sufitów.

Ważne jest zatem aby ich wygląd integrował się z aranżacją Twojego pokoju, salonu, kuchni czy łazienki, bo ja wychodzę z założenia, że inteligentne systemy IoT mają nam pomagać w codziennych pracach, pozwolić zaoszczędzić czas i pieniądze, podnieść bezpieczeństwo naszych bliskich, a przede wszystkim być ładne i przyjazne w obsłudze, czego Wam i sobie życzę.


Zastosowanie dla Ciebie

  • oszczędność pieniędzy i środowiska dzięki zużyciu energii elektrycznej tylko wtedy gdy jest to nam niezbędne
  • koniec z potrzebą ciągłego zapalania i gaszenia światła podczas poruszania się po domu
  • wcześniejsze oświetlenie podjazdu czy wejścia do domu tuż przed Twoim przyjazdem
  • możliwość sterowania barwą światła i wprowadzenie odpowiedniej atmosfery do różnych pomieszczeń za pomocą jednego przycisku
  • zapewnienie większego bezpieczeństwa przez odcięcie zasilania czy wody w sytuacji awaryjnej
  • koniec z wyrzutami sumienia czy wyłączone zostało np. żelazko przed wyjściem z domu, dzięki możliwości wyłączenia zasilania zdalnie przez aplikację na telefonie